Brak decyzji to zła decyzja

Udostępnij

„Z dużym zainteresowaniem przyjęliśmy dzisiejszą wypowiedź Przewodniczącego NSZZ Solidarność – Sławomira Kozłowskiego.
To prawda, że pochopne decyzje to złe decyzje.
Prawdą jest, że spółka znajduje się w totalnie złej sytuacji finansowej. Znajdowała się w niej również trzy miesiące temu i pół roku temu.
To wiedza powszechnie znana i Przewodniczący Sławomir Kozłowski również ją posiadał. Dlatego ubolewamy, że podjęto temat złej kondycji spółki tak późno. W sposób rzeczowy, który popieramy jak najbardziej. Musimy zatroszczyć się sami o nasz los. Bez oglądania się na polityków, którzy dużo obiecują. Zwłaszcza tych, którzy głosowali za pobraniem składki solidarnościowej z JSW SA. Czy, jeśli uratujemy kolejny raz spółkę i pojawią się pieniądze, możemy być pewni, że znowu ich nie zabiorą?
Jak wspomnieliśmy – sytuacja ekonomiczna w spółce jest tragiczna. Brak jest również, w najbliższym czasie, perspektywy zmiany koniunktury na węgiel koksujący. Przede wszystkim uważają tak banki i analitycy. Banki, których jesteśmy dłużnikami.
Niestety, nawet jeśli oni się mylą, to nie zwiększymy znacząco poziomu wydobycia w JSW SA. Tak, aby sprzedaż naszych produktów dała nam bezpieczeństwo obecnie i w najbliższej przyszłości. Dlatego uważamy, że propozycja 60 dni, na działanie proponowanego zespołu, to okres zbyt długi. 30 dni powinno i musi nam wystarczyć.
Uważamy również, że brak jest niezależnego eksperta finansowego, gwarantującego bezstronność. Kto ma go zapewnić? Banki czy Zarząd JSW SA? Każda z tych stron prowadzi swoją politykę, niekoniecznie kierując się dobrem pracowników JSW SA.
Jednocześnie z dużym zdziwieniem przyjęliśmy fakt, że w JSW SA toczy się spór zbiorowy. Dotyczy on gwarancji zatrudnienia, naruszonych według strony sporu, przy zwolnieniach pracowników. Dotyczy to problemu, który chcemy poruszyć i rozwiązać. 👇
Dlaczego na kopalniach, przy niezmienionym stanie zatrudnienia przez ostatnie lata, brakuje ludzi do pracy? Dlaczego trzeba wspierać się firmami? Zatrudniać pracowników SiG-u, którzy wykonują tą samą pracę, za niższe wynagrodzenie. Zatrudniać pracowników, dla których język polski jest językiem obcym.
Odpowiedź jest prosta – to jest ten sam nowotwór, który podgryza naszą spółkę czyli cwaniactwo i koszty pracy.
Spółka przeżywa ciężki okres. To jest właśnie ten czas aby dokonać niezbędnych i koniecznych zmian.
Ta sam śruba pod ziemią kosztuje kilkakrotnie więcej niż zakupiona w sklepie. Ten sam kilof pod ziemią kosztuje kilkakrotnie więcej niż w sklepie.
Żądamy niezwłocznych działań w tym zakresie. Bo brak pieniędzy dotknie wszystkich.
Kolejnym problemem jest fikcyjna praca. Oddział, który liczy 120 ludzi, w realnej pracy ma ich poniżej 100.
Czy pracownicy zatrudnieni na kopalniach, dla których przyjście do pracy jest zbyt trudne, są niezbędni?
Nie mówimy tutaj o pracownikach przewlekle chorych, poszkodowanych podczas wypadków lecz o zwykłych cwaniakach. Osobach, którzy biorą co miesiąc zwolnienie chorobowe, zwykle poniżej 30 dni, aby nie iść na badania kontrolne. Oni tak samo biorą premię, biorą 14-tkę i Barbórkę, mają dopłaty do L-4. Mają nawet płacone za L-4 w trakcie weekendu.
Na ich miejsce jest szereg chętnych z SiG-u, których nie można zatrudnić bo miejsca pracy są zablokowane.
Ta ciężka praca w górnictwie jest jeszcze cięższa bo jest mniej rąk aby ją wykonać. Problemy z urlopami jest również pochodną cwaniaków, którzy żerują na reszcie pracowników.
Trzeba powiedzieć sobie dość. Związki zawodowe mają za zadanie ochronę miejsc pracy dla pracowników. A nie dla cwaniaków! Chroniąc taką patologię wyrzucamy pieniądze w błoto. Pieniądze, których może zabraknąć dla ciężko pracującej załogi.
Chcemy rzeczowego działania! Brak decyzji jest złą decyzją.”
W imieniu Związku Zawodowego Kadra Pracowników JSW SA
Przewodniczący Marek Plocharski
ARTUR FILDEBRANDT
ZZ Kadra Pniówek

Udostępnij