Skarbowy skok na bony żywnościowe

Udostępnij

Jeden zjazd to jeden bon żywnościowy. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku udajemy się do sklepu, żeby dogodzić swojemu podniebieniu. Oczywiście zdenerwowani tym, że bon jest papierowy a nie w formie karty i nie możemy realizować go w wszystkich sklepach, kupując wszystko co chcemy.

Ale za moment może się okazać, że powodów do zdenerwowania może być więcej. A dokładnie 22% powodów. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził, że wartość kart żywieniowych stanowi dla pracownika przychód, który nie jest objęty zwolnieniem z PIT. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. JSW wydaje rocznie na bony żywnościowe 75 mln złotych, PGG 160 mln, SRK 12 mln, Tauron Wydobycie 15 mln, Węglokoks Kraj 11 mln, co w sumie daje 273 mln złotych. Samych 18% podatku w skali rocznej daje 49 mln złotych z górnictwa. Nie licząc składek zdrowotnych, społecznych i ubezpieczeniowych, co w sumie daje koło 22%. Wyobraźmy sobie przeciętnego pracownika JSW S.A. Przeciętnie przy nominale bonu w wysokości 19zł i 22 dni roboczych daje nam kwotę 418 zł. Po oskładkowaniu zostaje 323,23 zł.  Co dalej z bonami i kartami płatniczymi, których wprowadzenie chcą pracownicy? Będzie ich zamiana na michę i flaszkę, wydawaną na kopalni? Będziemy dalej informowali.

 

ARTUR FILDEBRANDT
ZZ Kadra Pniówek

Udostępnij