Wałęsa dawaj moje sto milionów!

Udostępnij

Przegląd nagłówków gazet i portali „opiniotwórczych” z ostatnich dni:

„JSW: związki chcą 25 tys. zł premii za utracone prawo do deputatu. Zarząd: to absurdalne żądanie.” – Dziennik Zachodni.
„JSW o propozycji związków: absurdalne żądanie wypłat premii.” – wnp.pl
„JSW: ewentualne rozwiązanie rezerw nie daje podstaw do wypłaty premii.” – parkiet.com
„JSW: związki chcą wielkich premii dla załogi.” – tujastrzębie.pl
„JSW: Pojawiają się żądania premii po 25 tys. zł na pracownika.” – jastrzebieonline.pl

I tak dalej, i tak dalej. Przypomnijmy o co chodzi. W związku z wejściem ustawy o rekompensacie za deputat węglowy pojawiło się żądanie wypłaty jednorazowej premii dla pracowników JSW S.A. w wysokości 25 000 zł. Wiąże się to z uwolnieniem rezerwy finansowej JSW S.A. na spory sądowe dotyczące deputatu węglowego dla emerytów i rencistów. Wartość rezerwy na potencjalne spory sądowe dotyczące deputatu węglowego dla emerytów i rencistów na dzień 31 marca 2017 roku wynosiła 1 902,7 mln zł.

Jaka jest odpowiedź Zarządu JSW S.A.? „Ewentualne rozwiązanie rezerwy z tytułu deputatu węglowego dla emerytów i rencistów nie spowoduje wpływu środków pieniężnych na rachunek JSW SA. Rozwiązanie jakiejkolwiek rezerwy nie ma wpływu na poziom gotówki, którą Spółka dysponuje. Wobec powyższego absurdalne żądanie wypłat, o których mowa w ww. piśmie nie ma uzasadnienia.”

Trzeba jasno stwierdzić, że załoga JSW S.A. poniosła wyrzeczenia finansowe w celu ratowania spółki. Wyrzeczenia za które należy się rekompensata. Ale stawianie sprawy na ostrzu noża i nagłaśnianie tego przynosi skutek odwrotny.

JSW S.A. jest spółką z większościowym udziałem Skarbu Państwa. Tak naprawdę to Skarb Państwa, czyli de facto rząd i partia rządząca, decyduje o tym, czy może pozwolić sobie na wzrost wydatków związanych z kosztami pracowniczymi. Jak reaguje opinia społeczna w kraju na publiczne i skrajnie nagłośnione żądania ze strony górnictwa? Wystarczy poczytać sobie komentarze pod artykułami. Jak w takim razie zachowa się rząd, który ma przed oczami słupki poparcia? Oczywiście odmownie.

Wzrost wynagrodzeń w JSW S.A. to kwestia negocjacji, liczenia się z opinią publiczną, kosztami ekonomicznymi i społecznymi oraz wierzycielami. W wyniku negocjacji uzyskano tegoroczną premię 4 300 zł i wypłatę grudniowej nagrody barbórkowej na zasadach korzystnych dla pracownika. To negocjacje pozwalają na wypracowanie nowego ZUZP-u gwarantującego wzrost wynagrodzeń. Głośne tupanie nogami po to aby zwrócić na siebie uwagę powoduje skutek odwrotny. W kombinacie miedziowym udaje się wynegocjować wiele korzystnych rozwiązań dla pracowników, między innymi dlatego, że jest o tym cicho w mediach. Zasłanianie swoich interesów dobrem pracownika przypomina sytuację z polskim przysłowiem – nasrać na strychu i zrzucić winę na kota. Obserwując zachowanie niektórych związków zawodowych działających w JSW S.A. ciśnie się na usta najkrótszy wiersz o frustracji:

Brak
mi już
kurwa
słów.

Artur Fildebrandt

 


Udostępnij