Czy sprzedawać akcje JSW S.A.?

Udostępnij

Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej szybują w górę. Cena jednej akcji JSW przekroczyła już dawno psychologiczną granicę 100 zł. W styczniu 2016 roku za te same papiery płacono ledwie 8,66 zł.

To naprawdę dobry okres dla akcjonariuszy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Seria mocnych wzrostów sprawiła, że za jedną akcję JSW trzeba już zapłacić trzycyfrową sumę. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce we wrześniu 2012 roku, a więc niemal przed pięcioma laty. Jeszcze lepiej spółka prezentuje się na poziomie netto. Przed rokiem JSW pierwsze półrocze zamknęła stratą na poziomie 148 mln zł. Było to piąte półrocze ze stratą netto z rzędu – seria trwała od drugiego półrocza 2013 roku. Udało się ją przerwać w drugiej połowie 2016 roku, gdy w rachunku wyników spółki pojawił się niewielki zysk (152 mln zł). Prawdziwa przemiana nastąpiła jednak właśnie na początku 2017 roku, kiedy to przez pierwsze sześć miesięcy roku JSW na czysto zarobiła 1,43 mld zł.

Co dalej z akcjami JSW S.A.?

Kluczowym czynnikiem jest przede wszystkim cena węgla.  Na dzień dzisiejszy przede wszystkim Australia decyduje o światowych cenach węgla koksowego, choć USA zaczyna aspirować do roli głównego gracza na rynku energetycznym. Należy także pamiętać, że JSW to spółka kontrolowana przez Skarbu Państwa, a choć rządy się zmieniają, zawsze polityczny interes w danym momencie panujących wygrywał z długoterminowymi strategiami. Gdy w JSW zaczyna być „zbyt dobrze” pojawia pokusa skorzystania z tego i zaangażowania spółki w politycznie motywowany projekt. Tak już było – JSW S.A. kupiła od chylącej się ku upadkowi Kompanii Węglowej kopalnię Knurów-Szczygłowice za 1,5 mld zł. Dla porównania nakłady inwestycyjne JSW w rekordowym 2011 roku były podobnej wysokości. Sama cena kopalni zresztą była bardzo wygórowana jak za takie aktywa, co potwierdziło brak kompetencji ówczesnego zarządu i presji politycznej. Dodatkowo zakupu dokonano w 2014 roku, gdy bessa coraz mocniej dawała o sobie znać, a spółka musiała pod niego zaciągnąć gigantyczny kredyt.

Przyszły rok jest rokiem wyborów samorządowych, następny wyborów parlamentarnych. Z pewnością pojawi się pokusa sięgnięcia po środki z spółek skarbu państwa aby zaspokoić masowe rozdawnictwo jakie niezależnie od rządzącej opcji politycznej pojawia się przy takich okazjach. Może to być np. akcja – węgiel dla emerytów górniczych, którzy są zdyscyplinowanymi wyborcami. Można powiedzieć, że to ostatni taki rok, kiedy „JSW S.A. ma spokój”.

Sytuacja tegoroczna wyjaśni się po publikacji wyników finansowych za III kwartał tego roku. Trzeba pamiętać, że na koniec maja 2016 roku akcje JSW miało ponad 115 tys. osób. Biorąc pod uwagę 62 tys. beneficjentów tzw. akcji pracowniczych, pozostaje ponad 50 tys. klasycznych, drobnych inwestorów giełdowych. I wreszcie decyzja polityczna związana z projektem „Polski Zakład Górniczy Krupiński”, która również będzie miała wpływ na cenę akcji JSW S.A.

Artur Fildebrandt


Udostępnij