Amerykański węgiel – ciąg dalszy

Udostępnij

O zagrożeniu ze strony amerykańskiego węgla dla polskiego górnictwa i JSW S.A. pisaliśmy poprzednio na naszych stronach – Amerykański węgiel, Donald Trump i JSW S.A.

I oto do ukraińskiego portu w Odessie nad Morzem Czarnym dotarła w środę pierwsza partia węgla z USA. Oczywiście jest uzasadnienie polityczne: „Rosja straciła kolejny instrument szantażu energetycznego Ukrainy” – słowa prezydenta Ukrainy Petro Poroszenko. Pierwsza dostawa z USA na Ukrainę to 62 tys. ton antracytu. Za pierwszą partię Ukraina płaci 113 dolarów za tonę. Nasze kopalnie nie prowadzą eksploatacji antracytu – z wałbrzyskich kopalni zostały już tylko biedaszyby, więc teoretycznie nie dotyczy to Polski. Ukraina miała dwie opcje. Pierwsza z nich to wymiana kotłów na standardowy węgiel i szukanie dostawcy np. w Polsce. Druga opacja to znalezienie antracytu poza granicami państwa, z racji tego iż kopalnie antracytu w rejonie Donbasu są blokowane przez separatystów. Wybrano pomoc USA – w sierpniu spółka Centrenerho informowała, że do końca bieżącego roku Ukraina zakupi w USA 700 tys. ton węgla, zaś w przyszłym roku jego dostawy z tego kraju mogą wynieść do 2 mln ton. Dostawcą węgla jest amerykańska spółka Xcoal Energy & Resources. Kolejny kraj uchylił drzwi przed amerykańskim węglem. Kostki gospodarczego domina układają się niekorzystnie dla polskiego górnictwa.


Udostępnij

2 komentarze do “Amerykański węgiel – ciąg dalszy

  1. Tak tak bylem tydzien temu w Port Gdynia bylem wycieczka statkiem i do polski przyplynol wegiel z Panamy otym sie nie mowi sprawciw dziekuje

    • PGG nie fedruje węgla i to jest problem. Jest popyt na węgiel a podaż nie nadąża.

Komentowanie zostało wyłączone.