Przyszliśmy ci zrobić samobójstwo

Udostępnij

Ostatnie lata co pewien czas przynoszą informacje o kolejnych „samobójstwach”. Dziwnym trafem jednak na swoje życie „targają się” osoby niewygodne, podważające oficjalne wersje wydarzeń, głośno mówiące o nieprawidłowościach lub będące ważnymi świadkami. Preferowany jest również piątek, gdyż patolog prowadzi sekcję zwłok dopiero w poniedziałek. Mówi się, że grasuje seryjny samobójca.

Tymczasem prokuratura wszczęła śledztwo na podstawie art. 151 Kodeksu Karnego, który mówi, że kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne zycie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, po sekcji zwłok prawnika Spółki Restrukturyzacji Kopalń, którego ciało znaleziono w piątek (!!!!!), 23 czerwca, w mieszkaniu w centrum Bytomia. 57-letni adwokat i radca prawny, którego kancelaria od lat obsługiwała SRK, popełnił samobójstwo przez powieszenie. Informację o tragedii, do której doszło nazajutrz po zmianie prezesa SRK, podały Aktualności TVP Katowice, dodając, że działania kancelarii badają prokuratorzy, prowadzący śledztwo w sprawie oszustwa i doprowadzenia SRK do poważnej szkody majątkowej.

Przypominamy, że w dniu 11.06.2017 r. wiceprezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń Mirosław S. i prezes firmy świadczącej usługi na rzecz górnictwa Grzegorz G., który wręczył mu korzyść majątkową, zostali aresztowani. Wcześniej mężczyźni usłyszeli odpowiednio zarzuty przyjęcia i wręczenia korzyści majątkowej. Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że na parkingu przed centrum handlowym w Jaworznie zatrzymano ich na gorącym uczynku, kiedy wiceprezes SRK wziął 30 tys. zł łapówki od prezesa firmy wykonującej milionowe zlecenia na rzecz tej spółki.

Katowicka firma, której prezes usłyszał zarzut wręczania łapówek wiceprezesowi Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), była preferencyjnie traktowana w przetargach organizowanych przez SRK – wynika z ustaleń prokuratury, która postawiła zarzuty korupcyjne obu podejrzanym.

A jak wygląda sytuacja w górnictwie z seryjnym samobójcą?
Byli szefowie Nadwiślańskiej Spółki Węglowej (NSW) i Południowego Koncernu Węglowego (PKW) mają sprawę karną w sprawie korupcji. Katowicka prokuratura oskarżyła ich o przyjmowanie wysokich łapówek od firmy kooperującej z branżą górniczą. To jedno z największych śledztw dotyczących korupcji w przemyśle wydobywczym. Zarzuty usłyszało w nim już około 30 osób. Są podejrzani o przyjęcie łapówek na sumę przekraczającą 9 mln zł. Pieniądze – według śledztwa – pochodziły z międzynarodowej firmy Voest-Alpine Technika Górnicza i Tunelowa. Szefowie spółek i kopalń mieli być korumpowani za podpisywanie kontraktów na dostawę górniczych kombajnów. Jednym z kluczowych świadków w tej sprawie był Andrzej J., w przeszłości szef spółek górniczych. Na początku 2014 r. mężczyzna popełnił samobójstwo. W czasie, który obejmuje postępowanie, J. był szefem firmy Voest-Alpine Technika Górnicza i Tunelowa. To on miał w przeszłości dawać łapówki lub polecał innym to robić. Skorzystał z klauzuli bezkarności, przysługującej osobom, które ujawniły korupcję.

Nie chciałbym tu opisywać ponadto przypadku pani Barbary Blidy.

Dla zainteresowanych – perełka z filmu oddającego naszą rzeczywistość: https://www.youtube.com/watch?v=AbpIDalY2F0

Artur Fildebrandt

 


Udostępnij

2 komentarze do “Przyszliśmy ci zrobić samobójstwo

  1. w aferze opisanej w tym artykule zasiada na lawie oskarżonych jeden z dyrektorów budryka, i jakoś to związkom pasuje

    • Proszę wybaczyć ale związki zawodowe nie są fizycznie w stanie wyłapać wszystkich aferzystów w górnictwie

Komentowanie zostało wyłączone.